Poród bez bólu to tytuł dość przewrotny. W pierwszej części pisałam o tym, dlaczego poród nas boli oraz dlaczego niektóre kobiety poród boli bardziej a inne mniej. Jeżeli przeczytałaś uważnie tę część to pewnie nasunął Ci się ten sam wniosek co mi. O prawdziwej eliminacji bólu porodowego możemy mówić dopiero wtedy, gdy zminimalizujemy lęk przed porodem oraz napięcie w ciele związane z tym lękiem. A ponieważ nic nie dzieje się bez nas to podstawą przygotowania do porodu bez bólu jest oswojenie swoich obaw, zajęcie się ogólnie mówiąc głową oraz negatywnymi przekonaniami na temat porodu.

To jest tak jak z podstawową koncepcją współczesnej medycyny. Przeciętny lekarz, który nie pracował w zespole dr House zawęża swoje postępowanie do przepisywania leków, które mają na celu zaleczyć objawy choroby, a nie ich przyczyny. Jeżeli jednak taki lekarz pokusi się o odkrycie prawdziwej przyczyny jakiejś dolegliwości i postawi poprawną diagnozę wtedy leczenie wygląda zupełnie inaczej. Co mają leki i marne leczenie do bólu porodowego? Ano to, że żadne środki przeciwbólowe nie pomogą w czasie porodu, jeżeli nie zajmiemy się swoją głową. Porody ze znieczuleniem farmakologicznym mówiąc kolokwialnie idą jak po gruzie, jeżeli kobieta „walczy” z tym co się dzieje i ani jej ciało, ani głowa nie chce wydać dziecka na świat — w Błękitym Porodzie mówimy o tym, że nie przyjęła kierunku otwierania się. Kiedy jednak zajmiemy się swoją głową, strachem przed porodem, napięciami w ciele, negatywnymi przekonaniami — to poród ma szansę postępować. Z drugiej jednak strony – zajęcie się swoją głową nie wyklucza bynajmniej podania znieczulenia farmakologicznego. Justyna wzieła udział w kursie Błękitny Poród. Tak opisuje swoje doświadczenie porodowe:

„…Układ z lekarzami i położną jest taki, że ja się kładę spać oni podkręcają oksy na maksa, czyli 180. Bo epidural załagodzi ból. Dają mi 2 godziny. Na rozluźnienie mięśni i wyciszenie organizmu. Jak postęp będzie żaden lub mały to odłączamy oksy i cesarka rano. Bo dawki duże a ja robię już 2 rundę.

Zrezygnowana położyłam się i usnęłam. Jakie mogą być postępy przy leżeniu? Żadne. Dzięki niech będą Bogu — usnęłam. Obudził mnie ból. Myślę: oho! Kaskada interwencji. Dzwonimy po położną. Mówi, żeby poczekać, wytrzymać, bo zostało tylko 30 minut. Żeby nie wyciszać epiduralem skurczy. Wraca po deadlinie patrzy na wykres ktg. Wzrok pełen beznadziei, choć pocieszała w słowach, czule głaskała czoło jak mama i mówiła, że zrobiłam wszystko, co mogłam. Aktywnie walczyłam jak mało która rodzącą a położną jest długo. Łzy mi ciekną po policzku. Położna mówi, że musi sprawdzić rozwarcie. Bo taka była umowa. Sprawdzała 2 razy, bo nie mogła uwierzyć. Nastał CUD. Pełne rozwarcie. 10 cm!!!! Postęp 8 cm w 1,5 h. Odczuwane skurcze to były te parte. Będziemy rodzić.

Łzy szczęścia zalały nasze twarze z Łukaszem. Położna w 7 niebie. Klaszcze w ręce i skacze z radości. Jestem tak szczęśliwa, że mam gdzieś pozycję na półleżącą do parcia. O 3:34 w sobotę dzisiejszego dnia przychodzi na świat Zuzanna. Nasz mały wielki cud

Moim zdaniem to był piękny poród mimo podwojonego bólu spowodowanego sztuczną oksy. Mimo bólu podejmowałam świadome decyzje. Zgodne z odczuciami mojego ciała. Gdyby nie kurs nigdy bym sobie nie poradziła z tym wszystkim. Nie przetrwałabym bez niego intensywnego porodu na oksy sztucznej. Beata jesteś aniołem!”

Całą historię porodową można przeczytać na grupie Błękitny Poród.

Wracając więc do naszej opowieści o bólu porodowym. Jak zapanować nad głową, abyś po pierwsze nie blokowała naturalnego procesu porodowego, a po drugie zarządzała własnym bólem porodowym na znośnym poziomie? Jest to tak naprawdę pytanie o stres, lęk lub strach przed porodem.

Z odpowiedzią przychodzą techniki hipnoporodu, czyli porodu w stanie głębokiego relaksu. Poród i relaks? O tak – nie dość, że jest to możliwe, to nawet wskazane! Techniki hipnoporodu od wielu lat z powodzeniem stosują kobiety np. w Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, tam często nawet połowa personelu na porodówkach ma kwalifikacje związane z hipnoporodem. Spopularyzowany przez narodziny tzw. Royal Babies (najpierw stosowała go w swoim porodach księżna Kate, potem Meghan o których pisałam w tym artykule), hipnoporód staje się coraz bardziej znany również w Polsce. Metoda ta opiera się na połączeniu ciała z umysłem, wykorzystuje tylko naukowo dowiedzione fakty, a do tego jest zupełnie bezpieczna, zarówno dla przyszłej mamy, jak i dziecka.

Hipnoporód to tak naprawdę cały zestaw technik przygotowania do porodu, który sama możesz praktykować w ciąży, aby następnie zastosować je podczas porodu. Hipnoza, której używamy podczas porodu, przypomina stan marzeń sennych. Jest to taki stan, jakiego doświadczasz codziennie jadąc samochodem, pod prysznicem, oglądając telewizję itp.W czasie porodu macica napina się zgodnie ze swoim rytmem, a naszym najważniejszym i w zasadzie jedynym zadaniem jest jej na to pozwolić, czyli odpuścić. Mamy pozwolić przyjść dziecku na świat, a nie hamować proces swoim lękiem oraz napinaniem ciała, bo wtedy wszystko przebiega dłużej i boleśniej.

W przygotowaniach do hipnoporodu uczysz się więc świadomie rozluźniać ciało i umysł, głęboko oddychać, nabywasz zaufania do siebie, zaczynasz postrzegać poród jako zupełnie naturalne wydarzenie. Zdradzę Ci też pewną ciekawostkę – kobiety, które zazwyczaj przychodzą do mnie, aby przygotować się do porodu w głębokim relaksie, najbardziej obawiają się bólu porodowego. Jednak w miarę takiego właśnie świadomego przygotowania do porodu, ból schodzi na dalszy plan, a najważniejsze staje się odzyskanie procesu porodowego i pozytywne doświadczanie narodzin swojego dziecka.

Dlaczego poród w głębokim relaksie jest taki korzystny i polecany? Można by długo wymieniać, ale do najważniejszych zalet hipnoporodu należą:

  • zminimalizowanie bólu porodowego (niektóre kobiety potrafią nawet zupełnie go wyłączyć),
  • oswojenie obaw i lęków związanych z porodem,
  • lepsza dostawa tlenu do macicy i dziecka,
  • ułatwienie dziecku narodzin,
  • zminimalizowanie prawdopodobieństwa wystąpienia depresji poporodowej,
  • zwiększenie szans na poród naturalny
  • odpowiednia produkcja hormonów w czasie porodu (a to dzięki hormonom poród odbywa się prawidłowo),
  • silniejsza więź z dzieckiem,
  • świadomy wybór miejsca na poród oraz osób sprawujących nad nami opiekę (hipnoporód oprócz przygotowania psychicznego, obejmuje również inne elementy przygotowania do porodu),

Kiedy nasza głowa, lęk, negatywne przekonania i napięcie ciała zostanie opanowane jest nadal wiele rzeczy, które mogą nam pomóc opanować ból w czasie porodu. Pewnie słyszałaś o najbardziej popularnych metodach łagodzenia bólu jak inwersja wodna, masaż i akupresura, ruch, TENS itp. Zapytałam jednak kobiety ze społeczności błękitnego porodu co im pomogło w czasie porodu a mnogość i różnorodność odpowiedzi mnie zaskoczyła:

🌊U mnie pomagał termofor z pestek wiśni położony na dół pleców. No i ruch — siedzenie czy leżenie podczas skurczu było bardzo bolesne a stanie i podpieranie ściany o wiele zwiększało komfort. Powtarzałam sobie, by zaakceptować skurcz i nie walczyć z nim.🌊

🌊U mnie były pozycje na łokciach, stojące i nacisk na dół pleców. Prysznic prawie do końca, piłka. Wizualizacje a pod prysznicem i na szafie w pokoju afirmacje.🌊

🌊Jeszcze ściskanie partnera, wieszanie się na nim. Miałam wrażenie, że przejmuje mój ból.🌊

🌊U mnie pomogło opieranie się na blacie — w sali porodowej były szafki, które wykorzystałam. Do tego w pierwszej fazie pomógł prysznic, potem mnie denerwował. Generalnie aktywność — musiałam „rozchodzić” skurcze.🌊

🌊Oddychanie i jęk z wydechem — niemal od początku. Intensywne masowanie pleców, uwieszanie się na mężu i ruch, gorący prysznic.🌊

🌊Ruch, woda i poczucie bezpieczeństwa.🌊

🌊Ja miałam dziwny sposób, spontaniczny. Położna powiedziała mi, że fala skurczu trwa 30 sekund i ponieważ to obiektywnie niedługo, a w porodzie to wieczność, tak sobie powtarzałam w myślach 30 sekund 30 sekund 30 sekund 30 sekund… Naprawdę mi pomagało.🌊

🌊Krzyk w pierwszym porodzie. Dlatego w tym chciałabym skupić się na trochę innej gospodarce głosem. Wykorzystać doświadczenie ulgi z krzyczenia, ale też wierzę, że inny rodzaj dźwięku, może równie potężny może być pomocny, a mniej pochłaniający energetycznie.🌊

🌊Muzyka + akupresura.🌊

🌊I myślenie o tym, co w tej chwili robi Maluszek- co przeżywa, że się boi i też mu ciężko.🌊

🌊Czytałam przed porodem, że każdy skurcz to jeden krok bliżej do zobaczenia swojego dziecka. To trochę pomagało. Ale bardziej masaż męża.🌊

🌊Doula, woda, bezpieczeństwo psychiczne, kontruscisk.🌊

🌊Przeformułowanie myśli z ‘boooliiii’ na ‘nadchodzi fala’ i oddech, oddech, oddech. Praca ze sobą w trakcie ciąży — odnalezienie spokoju w sobie, do którego można powracać w trakcie porodu, budowanie, znajdowanie kotwic uspokajających (relaksacje, zapachy).🌊

🌊Piłka -moja największa przyjaciółka podczas porodu.🌊

🌊Hipnoza myślenie o wodzie, falach jak skurcz się zbliża myślenie o nadchodzącej fali a jak odchodzi to o odchodzącej. Jak nie było skurczu mi pomagało śpiewanie nie ma fal Podsiadłego 🌊

🌊Ogromnie mi pomogła świadomość jak pracuje macica i szyjka podczas każdego przypływu, akceptacja tej fali, otwieranie się na nią zamiast zaciskania zębów w oczekiwaniu na kolejny skurcz.🌊

🌊To było bardziej współpracowanie z odczuciami niż zarządzanie (pain management), łagodzenie bólu.🌊

Jest tego dużo więcej! Wszystkie sposoby poznasz tu.

Możesz sama zobaczyć jak oswojenie strachu przed porodem oraz złagodzenie napięc w ciele wpływa na samopoczucie w ciąży i odczuwanie bólu porodowego. Co 3 miesiące prowadzę kurs Błekitny Poród, który jest pełnym przygotowaniem do porodu w głębokim relaksie. Terminy najbliższych edycji to:

Październik 2019

Styczeń 2020

Kwiecień 2020

Lipiec 2020

Październik 2020

Więcej o kursie przeczytasz na TU.

Poród i wizja bólu przeraża wiele kobiet. Jednocześnie jest to wydarzenie, które wpłynie na zdrowie naszych dzieci a my zapamiętamy je do końca życia . Warto więc poświęcić trochę czasu na świadome przygotowanie oraz poznanie faktów dotyczących porodu. Dopełnieniem tego procesu będzie otaczanie się kobietami, którym tak jak Tobie zależy na pozytywnym przeżyciu narodzin dziecka, dzięki którym poczujemy, że jesteśmy silne. Jeżeli jeszcze nie ma Cię na grupie Błękitny Poród to koniecznie dołącz do nas, bo to właśnie takie miejsce.

 

 

 

Zostaw swój email, aby jako pierwsza dowiedzieć się o otwarciu zapisów na kolejną edycję 30 dniowego kursu Błękitny Poród!

“Nie można powstrzymać fal, ale można nauczyć się surfować”

Poród jest właśnie jak surfowanie i morze. Czasem spotykają nas delikatne fale a czasem uderzy w nas
huragan Wilma. Zostaw swój email a otrzymasz darmowy pdf “10 zasad udanego surfowania czyli poród bez obaw”!

Bądź na bieżąco:
Do góry

Darmowy ebook "Poród bez obaw czyli 10 zasad udanego surfowania"

Zostaw swoje dane a wyślę Ci go na Twoją skrzynkę.

Dziękuję za zapis!

ZAREZERWUJ MOJE MIEJSCE!

Zostaw swoje dane aby wziąć udział w darmowych lekcjach surfowania:

Dziękuję za zapis!