„Jestem sceptyczna do tego typu rewelacji”.

 

„Z jednej strony poród bez bólu to zbawienie dla kobiet. Z drugiej jednak wolałabym mieć świadomość tego, że moimi siłami na świat przyszła mała istotka…”

 

„Pierwszy poród chcę przeżyć w pełni świadoma wszystkiego, co wokół mnie się dzieje. Może przy drugim, jeśli po raz pierwszy pójdzie ciężko zastanowię się nad jakimiś metodami łagodzącymi”.

To tylko niektóre z najpopularniejszych przekonań na temat hipnozy w porodzie czy hipnozy w ogóle. Bo co my na ogół o niej wiemy? Przecież nie ma takiego przedmiotu w szkole tak jak nie mówi się o hormonach w porodzie, wpływie emocji i poczucia bezpieczeństwa na poród aaaaa (broń Boże) tym bardziej o seksualności porodu. Najwięcej „faktów” czerpiemy więc z filmów czy powtarzanych mitów i podań ludowych. O tak – my ludzie kochamy legendy. To w końcu one spajają nas jako gatunek a dzięki plotce byliśmy w stanie tworzyć wspólnoty np. w postaci wiosek.
Miało być o hipnoporodzie a ja tu piszę o legendach i krytykuję system edukacji. Kurcze, w zasadzie to właśnie robię 😉 Czasem mam wrażenie, że w mentalności ludzi nie zmieniło się zbyt wiele od czasów średniowiecza. Nadal przekonania i wiara w coś jest silniejsza niż nauka i fakty. W zasadzie nie powinnam się dziwić — tak jesteśmy skonstruowani.

Coś ktoś kiedyś powiedział i najłatwiej jest to powtarzać bezkrytycznie. A już, szczególnie kiedy w grę wchodzi wiara i tak zwane zagrożenia duchowe. Zanim więc przejdę do części merytorycznej powinnam ostrzec – według oficjalnego stanowiska KK hipnoza obok jogi, weganizmu oraz Harry’ego Pottera stanowi zagrożenie duchowe.
Artykuł ten ma więc na celu przedstawić fakty na temat hipnozy w porodzie a ty oceń sama czy jest to dla ciebie zagrożenie.

Co to jest w ogóle ten hipnoporód?
Hipnoporód to tak naprawdę cały zestaw technik przygotowania do porodu. Nie mówimy tu więc o jednej rzeczy, ale o pełnym przygotowaniu. Pod pojęciem pełny rozumiem przygotowanie:
• ciała poprzez aktywność fizyczną w ciąży oraz wspomaganie ciała w przygotowaniach do procesu otwierania się
• umysłu poprzez świadome relaksacje, zdobycie umiejętności panowania nad myślami i emocjami czy wyciszania się. Również praca z przekonaniami na temat porodu, lekami i obawami czy wiarą w siebie.
• zdobycie wiedzy merytorycznej do podejmowania świadomych decyzji gdzie, jak i z kim chcę rodzić.

Hipnoza, której używamy podczas porodu przypomina stan marzeń sennych. Nie jest to nic nowego dla nas, bo marzenia senne doświadczamy codziennie, jadą samochodem, pod prysznicem, oglądając tv itp. Na co dzień robimy to jednak nieświadomie. W trakcie przygotowań do hipnoprodu uczymy się jak głęboko się zrelaksować, czyli jak wejść w stan autohipnozy „na zawołanie” I tu bardzo ważna informacja. Nie jest to „na zawołanie” kogoś, ale jedynie siebie samych. TO MY decydujemy, kiedy i gdzie chcemy być w stanie autohipnozy i kiedy chcemy z tego stanu wyjść. Zapomnij o „hipnozie” rodem z filmów, kiedy to na pstryknięcie palcami ktoś zostaje zahipnotyzowany i szczeka albo robi inne dziwne rzeczy kompletnie nie będąc tego świadomym.

„Z jednej strony poród bez bólu to zbawienie dla kobiet. Z drugiej jednak wolałabym mieć świadomość tego, że moimi siłami na świat przyszła małą istotka…”

Coś ci to przypomina? 😉 To, co jest pokazywane na filmach to hipnoza sceniczna. Czy rzeczywiście to tak działa – nie wiem, nie brałam udziału w takich rozrywkach, choć pamiętam Kaszpirowskiego na czarno-białym ekranie jak byłam mała (tak, taka jestem stara ;P) Jak czegoś nie do końca rozumiemy to lubimy to wrzucać to do jednego worka, prawda? Tak się więc stało z hipnozą, co jest tak naprawdę smutne, bo stan głębokiego relaksu przynosi tyle korzyści kobietom rodzącym. 

Korzyści z zastosowania autohipnozy w porodzie:

 – zmiana negatywnych przekonań i zamiana ich na wiarę w siebie oraz w naturalny proces porodowy
– ddpowiednia produkcja hormonów i wspieranie naturalnego procesu porodowego
– świadome wybory bazujące na wiedzy, gdzie jak i z kim rodzić
A to wszystko bez zastosowania nawet minimum farmakologii, magii czy innego voodoo. Po prostu porodowy Head&Sholders 😉

Przyjrzyjmy się im bliżej.

Korzyść I – zmiana przekonań, czyli słowo stało się ciałem.
Przygotowanie do hipnoporodu polega na przeprogramowaniu przekonań, nawyków i wierzeń na temat własnego ciała, własnych możliwości czy samego porodu. Nosimy je od dziecka. Według badań Fundacji Rodzić po Ludzku, lęk przed porodem jest społecznie dziedziczony i wciąż wzmacniany, a straszne historie porodowe koleżanek nie pomagają w jego oswajaniu. Dla większości kobiet w Polsce rzeczywistość od momentu zajścia w ciąże wygląda tak, że wszystko zdaje się krzyczeć „..i w bólach będziesz rodziła”. Nie jestem jedynym przypadkiem kobiety, która nie miała komu powiedzieć „poród jest super!” (nie teraz, ale zaraz po swoim pierwszym porodzie. Teraz to mówię na prawo i lewo ;). Poród może być super! Może też być ciężki, wymagający, trydny, ale jednocześnie może dawać lepszego powera na życie niż zdobycie statuetki Kobieta Roku. Ale…jeżeli tkwimy w medycznej narracji porodowej i czerpiemy przyjemność z rozmów koleżanek w stylu „która miała gorzej” to to będzie rzutowało na nasze wybory w ciąży (np. jaki lekarz prowadzi naszą ciąże – badania pokazują, że zdecydowana większość kobiet ma taki poród, jaki woli jej lekarz!!!!) oraz na przebieg naszego porodu. „Słowo stało się ciałem” jest wyrazem tego, że jesteśmy zdolni urzeczywistnić nasze myśli i pragnienia. Bardzo istotną częścią przygotowania do hipnoporodu jest zmiana przekonań na temat porodu i spojrzenie na niego z czysto ludzkiej, fizjologicznej perspektywy. Nie jako zagrożenie życia, w którym praktycznie wszystko jest na granicy komplikacji, ale jak na coś naturalnego.
Jeżeli w tym miejscu zadajesz sobie pytanie „ale dlaczego mój lekarz tak o tym nie mówi” albo „co ona bredzi, przecież wszystkie moje koleżanki musiały mieć cesarkę, bo coś było nie tak” to pozwól, że wyjaśnię pewien konflikt. Jak podaje Wikipedia: „Lekarz – osoba posiadająca wiedzę i uprawnienia do leczenia ludzi …Lekarz zajmuje się utrzymywaniem lub przywracaniem zdrowia poprzez badanie, diagnozowanie, prognozowanie i leczenie chorób, urazów i innych schorzeń fizycznych i umysłowych”.
Co to znaczy – lekarz jest szkolony, aby leczyć i działać. Ciąża fizjologiczna nie jest chorobą a poród fizjologiczny nie jest patologią. Odkąd porody trafiły do szpitali nastąpił radykalny wzrost komplikacji w porodzie oraz odsetek porodów zabiegowych w tym cc. Są lekarze, którzy rozumieją fizjologię porodu, ale nie jest to część ich standardowego szkolenia.

Jednym z przekonań na temat porodu jest ból porodowy. Pisałam o nim w 2 częściowym artykule i bardzo polecam Ci go przeczytać, bo to uzupełni Twoją wiedzę o porodzie. Strach przed porodem w większości przypadków jest związany z wizją bólu. Wiele kobiet, które rozpoczyna prace z programem Błękitny Poród deklaruje lęk przed porodem i to jest ich głównym motywatorem do przygotowań. Ale co ciekawe, podczas przygotowania ich perspektywa na tyle się zmienia, że ból i paniczny strach przed porodem schodzą na drugi plan, bo głównym punktem staje się odzyskanie władzy nad własnym porodem.

Korzyść II – odpowiednia produkcja hormonów i wsparcie naturalnego procesu porodowego
Czy na Twojej szkole rodzenia mówili o hormonach w porodzie? Jak tak to super, jak nie to słabo, bo to podstawa zrozumienia porodu. Centymetry rozwarcia, zapis ktg czy skurcze to tylko czubek góry lodowej tego, co się dzieje w porodzie. Najważniejsze jest to co się dzieje pod wodą, czyli co sprawia, że centymetry postępują a skurcze stają się regularne, lub nie.
O hormonach pisałam w tym artykule więc nie będę się tu rozpisywać, ale w wielkim skrócie podam kilka informacji. To, co dzieje się w porodzie jest sterowane niezależnie od naszej woli. Jest to produkcja hormonów, którą zarządzają stare ewolucyjnie struktury mózgu odpowiedzialne za zachowania instynktowne. Struktury te nie podlegają „cenzurze” kory nowej, która z kolei odpowiada za logiczne myślenie.
Jednak obie te struktury są dla siebie antagonistyczne. Uaktywnienie jednej powoduje wyciszenie drugiej i odwrotnie.
Aby więc poród mógł postępować prawidłowo, kora nowa musi się wyciszyć.
I tu mamy kolejny kluczowy punkt, dlaczego hipnoporód jest tak korzystny w porodzie. Tylko w stanie głębokiego relaksu, akceptując to, co się dzieje (nie wpadamy w panikę przy pierwszych skurczach) pozwalamy naszemu ciału rodzić a hormonom na swobodną produkcję. Co ciekawe, taka porodowa harmonia wpływa na odczucia bólowe. Natura to bardzo mądrze zaprojektowała. Kiedy czujemy się bezpiecznie i pod kontrolą (oczywiście subiektywna) hormony porodowe będą chroniły nas przed nadmiernym odczuwaniem bólu. Endorfiny, które produkują się przy każdym dużym wysiłku sprawiają, że jesteśmy znieczuleni na ból. Ja nazywam to porodowym hajem. Widzisz w tym coś ezoterycznego? Bo ja widzę samą biochemię i fizjologię. Ok to idziemy dalej 😊.

Znów uczepię się Twojej szkoły rodzenia. Czy mówili w niej o tym, że twoje samopoczucie i emocje będą wpływać na przebieg porodu? To też żadna magia. Poszczególne emocje „zapalają” odpowiednie dla nich ośrodki w ciele i stymulują produkcję hormonów. Nasz stan emocjonalny może wspomagać albo hamować poród. Działa to też w drugą stronę, fizyczna postawa ciała wpływa na nasze myślenie i samopoczucie. Zobacz jak to prosto działa na grafice obok.

Strach przed porodem potęguje napięcie w ciele. Automatycznie bardziej napinasz mięśnie. Im dłuższy i mocniejszy jest skurcz, tym dotkliwiej doświadczasz niedotlenienie mięśni. Potęguje to odczucie bólu i spowalnia przebieg porodu. Hipnoza w porodzie działa na wszystkie te elementy – lęk, napięcie oraz ból.

– zmniejsza lęk
– rozluźnia napięcie mięśniowe,
– działa przeciwbólowo pośrednio i bezpośrednio na ośrodkowy układ nerwowy, blokując przepływ bodźców bólowych.

 

Znów odwołam Cię do artykułu o bólu, bo tam opisałam tę kwestię bardzo dokładnie. Ból jest doświadczeniem zarówno sensorycznym, jak i emocjonalnym. Szereg badań pokazuje, że satysfakcja z porodu nie jest związana z wyeliminowaniem bólu. Właśnie nad tym lękiem i przekonaniami na temat porodu pracujemy podczas przygotowania do hipnopordu i to jest najważniejszy czynnik według mnie, dlaczego hipnopród jest skuteczną metodą.

Co mówi nauka o hipnoporodzie. W bibliotece Cohrane pojawia się coraz więcej artykułów o zastosowanie hipnoporodu czy innych treningach bazujących na połączeniu ciała z umysłem jak medytacja, modlitwa, joga czy thai chi. Niestety są to nadal bardzo małe grupy i za małe badania, aby przeprowadzić metaanlizy. Do tej pory nie znaleziono negatywnych skutków stosowania tych technik a jedynie wskazują na pozytywne skutki. Jeżeli chodzi o samą wizualizację (jedną z technik używanych w hipnoporodzie) jest ona szeroko stosowana w np. w profesjonalnym sporcie. Znalazłam za to artykuł the Guardian, który mówi o tym, że 25% kobiet w mieści Colchester brało udział w kursach hpnoporodu i jedna na 6 położnych jest instruktorką hipnoporodu. Artykuł jest z 2013. Mamy trochę do nadrobienia w Polsce 😉

Czy te „rewelacje” czytaj hipnoporód są dla Ciebie? Powiedziałabym tak – jeżeli tylko masz macice a twój mózg składa się między innymi z kory nowej oraz tzw „gadzi mózg” (najstarsze ewolucyjnie struktury mózgu) to zdecydowanie są dla Ciebie. Ponieważ to, co hipnoporód wnosi w przygotowanie do porodu jest potwierdzone w Medycynie Opartej na Dowodach Naukowych (z ang. Evidence Based Medicine) to ta metoda NIE JEST:
• tylko dla tych, którzy wierzą „w takie rzeczy”
• nie jest tylko dla ludzi, którzy łatwo poddają się sugestii
• tabletką ani sposobem na przekazanie obowiązku rodzenia w inne ręce.

Dodatkowo — nie da się urodzić w autohipnozie, jeżeli nie przygotowywaliśmy się wcześniej. Oczywiście jest hipnoza kliniczna używana podczas operacji czy zabiegów dentystycznych, gdzie pacjent pracuje z terapeutą. Tu mówimy jednak o świadomym procesie przygotowania do porodu poprzez naukę wchodzenia w głęboki stan relaksu, zmianę głęboko zakorzenionych przekonań na temat porodu oraz poznaniu fizjologii porodu, aby podejmować najlepsze na dany moment decyzje.

A ponieważ najwięcej pracy w przygotowaniu do hipnoporodu trzeba poświęcić nawykom i przekonaniom to może warto zacząć od przekonania na temat hipnozy?

Konkretne techniki hipnoporodu opiszę w kolejnych artykułach oraz pokaże Ci jak w praktyce kobiety stosują te techniki.

„Bardzo ważne był też dla mnie oddech kierowany do konkretnych miejsc w ciele oraz świadome rozluźnianie ciała. Pomiędzy skurczami wsłuchiwałam się w swoje ciało z uwagą i, gdy czułam gdzieś napięcie, oddychałam do tego miejsca i rozluźniałam ciało.” Lidka

Podsumowując – stosując techniki hipnoporodu będziesz zupełnie świadoma co się z Tobą dzieje, wszystko będzie działo się wyłącznie Twoimi siłami, nie będziesz blokować porodu lękiem czy napięciem ciała a do tego w świadomy sposób przygotowujesz się na poród oraz macierzyństwo. Jeżeli to może być zagrożeniem to ja jestem Dalajlama 😉

Zostaw swój email, aby jako pierwsza dowiedzieć się o otwarciu zapisów na kolejną edycję 30 dniowego kursu Błękitny Poród!

“Nie można powstrzymać fal, ale można nauczyć się surfować”

Poród jest właśnie jak surfowanie i morze. Czasem spotykają nas delikatne fale a czasem uderzy w nas
huragan Wilma. Zostaw swój email a otrzymasz darmowy pdf “10 zasad udanego surfowania czyli poród bez obaw”!

Bądź na bieżąco:
Do góry

Darmowy ebook "Poród bez obaw czyli 10 zasad udanego surfowania"

Zostaw swoje dane a wyślę Ci go na Twoją skrzynkę.

Dziękuję za zapis!

ZAREZERWUJ MOJE MIEJSCE!

Zostaw swoje dane aby wziąć udział w darmowych lekcjach surfowania:

Dziękuję za zapis!